Rzeczpospolita Grajewska Szymczakowa
Kontakt
tel. 691 350 731

jankowskidosejmu@gmail.com

Jestem na Facebooku
Stronę odwiedza:
Naszą witrynę przegląda teraz 4 gości 

"Felietonista" jest w Grajewie jeden. Kontrowersyjny i bezkonkurencyjny. Jedyny w swoim rodzaju, bo podpisuje swoje treści imieniem i nazwiskiem. To postać sumienna, zdeterminowana i wewnętrznie natchniona. To Pan Aleksander Krzysztof Szymczak.

W dobie informatyzacji, czerpie on pełnymi garściami z dobrodziejstwa, jakim jest Internet. Jego artykuły i komentarze znajdziemy na prawie każdym grajewskim portalu informacyjnym. Można nawet rzec, że zmonopolizował grajewską felietonistykę. W każdym jego odkrywczym artykule mamy do czynienia z prostym dla czytelnika przekazem - jest dobro i zło. Swoje wywody legalizuje treściami biblijnymi i  nauką kościoła katolickiego. To ostatnie powoduje, że każda inna opinia jest wedle Pana Szymczaka niesłuszna, wręcz szatańska. Co bystrzejszym obrywa się "liberałami" i "relatywistami".

Pan Szymczak oczywiście zawsze staje po stronie dobra, Boga, kościoła, sprawiedliwości i uczciwości. Bo tylko te wartości i instytucje są dobre i tylko one dbają o zwykłych ludzi. Idąc tym tokiem myślenia tylko katolicy (ale ci prawdziwi) powinni sprawować władzę i będzie ona na pewno sprawiedliwa i słuszna. Nigdy nie byłem piewcą Rewolucji francuskiej, ale gdy czytam różne prawicowe dyrdymały to dziękuję Bogu za świeckie państwo i wolność wyznania i słowa. Zresztą za to ostatnie powinien być wdzięczny również Pan Szymczak, bo nikt inny jak on korzysta z tej wolności w sposób nieograniczony. W tym kraju zniewolonym przez okupanta (jak określa obecne polskie władze), pisze i mówi co mu przyjdzie do głowy, a jego wynurzenia możemy przeczytać wszędzie. Aż dziwne, że nie postarał się, aby w kościołach czytano jego kazania. W sumie Pan Szymczak jest uczniem samego dziecka Matki Bożej, jak przeczytałem o ojcu Tadeuszu Rydzyku na jednym z transparentów podczas ostatniego marszu prawdziwych Polaków.

Wszystko to zbyłbym głuchym śmiechem, gdyby nie obawa o krótką pamięć Polaków i zagrożenie jakie niesie ze sobą prawicowy ekstremizm. Obawa jest tym większa, że ten ekstremizm przenika już do struktur samorządu, chociażby w formie dziwnych apeli rady miasta. Zaciera się różnica między zdrowym rozsądkiem, a odpowiedzialnością za głoszone hasła. Dzisiaj każda obelga, konfabulacja, przejaskrawienie jest czymś normalnym. Paradoksalnie, w tym co chociażby pisze w swoich felietonach pan Szymczak, nie ma żadnej konkretnej treści. Spór, jaki wywołuje nasz lokalny Rycerz Sumienia jest jałowy. Zawsze taki będzie, bo jedynym celem ludzi pokroju Rydzyka i Pana Szymczaka będzie "nawracanie". A w nawracaniu nie ma propozycji gospodarczych, społecznych i kulturalnych dla naszego miasta i kraju. Jest tylko ociekająca żądzą władzy religijna ideologia, która prędzej czy później będzie zabijać niewiernych. Tak jak Anders Breivik w Norwegii.

Kiedyś porównałem Pana Aleksandra Krzysztofa Szymczaka do Neda Flandersa - zdewociałego bohatera amerykańskiej kreskówki "Simpsonowie". Odwołuję moje słowa. To znacznie poważniejszy przypadek