Interwencje
Kontakt
tel. 691 350 731

jankowskidosejmu@gmail.com

Jestem na Facebooku
Stronę odwiedza:
Naszą witrynę przegląda teraz 9 gości 

Przejście dla pieszych na ul. Piłsudskiego (naprzeciwko starej Poczty) zostało oznakowane znakiem D-6 na fluorescencyjnym tle. To efekt mojej interwencji w białostockim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

W tej sprawie wystosowałem pismo również do burmistrza Grajewa Adama Kiełczewskiego. Prosiłem w nim, aby władze miasta ze swojej strony również zawnioskowały o poprawę bezpieczeństwa na tym przejściu, chociażby poprzez zastąpienie tradycyjnej biało-czarnej zebry wyrazistą czerwienią i szorstką powierzchnią lub montażem pojedynczego światła ostrzegawczego. W zamian otrzymałem tylko krótką informację, że moja interpelacja została przekazana do Białegostoku. Nie była to nawet odpowiedź na interpelację, tylko kopia pisma wysłanego do oddziału GDDKiA (jednozdaniowego).

Zlekceważono moją interpelację, dlatego poprosiłem burmistrza o uzupełnienie odpowiedzi. 18 lipca br. otrzymałem dokument o treści "wystąpiliśmy pismem z dnia 16.06.2014 do GDDKiA w Białymstoku. Do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy odpowiedzi". Widać jak GDDKiA traktuje burmistrza Grajewa, bo ja odpowiedź od zastępcy dyrektora GDDKiA otrzymałem.

 

W sierpniu ubiegłego roku, na prośbę mieszkańca ulic Konopskiej (za kapliczką), zainterweniowałem w sprawie uschłego drzewa. Suche konary mogły spaść na linie elektryczne biegnące po drugiej stronie tej wąskiej uliczki. Drzewo znajdowało się w pasie przydrożnym, zatem jego właścicielem było miasto.

Bardzo długo zajęło miastu przystąpienie do wycinki drzewa. O ile oględziny drzewa i pozwolenie na wycinkę trwało krótko, to sama wycinka zajęła kilka miesięcy. To wszystko z powodu przedłużającej się procedury zamówienia publicznego na mechaniczną wycinkę drzew rosnących na terenach będących własnością miasta Grajewo wraz ze zbyciem drewna pozyskanego z wycinki. Rozpoznanie cenowe wykonano 5 listopada 2013 r. Zamówienie otrzymała firma z Moniek, która nie zrealizowała zadania. W grudniu drzewo na ul. Konopskiej Urząd wyciął "własnymi siłami".

fot. Drzewo przed i po wycince.

 

Krawężniki na przejściu dla pieszych na ulicy Kolejowej zostały po obu stronach jezdni obniżone i odpowiednio wyprofilowane. Chodzi o przejście na wysokości sądu w Grajewie. To kolejne miejsce (po tym na ul. Konopskiej), które w końcu nie będzie sprawiało trudności ludziom starszym, niepełnosprawnym i osobom z wózkiem dziecięcym. W obu przypadkach poskutkowały moje wnioski skierowane do burmistrza Grajewa.

Jeśli w Twojej okolicy krawężniki na przejściu dla pieszych są zbyt wysokie - napisz na Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

fot. Krawężniki na przejściu dla pieszych na ul. Kolejowej (przed i po)

 

W sierpniu skierowałem do Starostwa Powiatowego w Grajewie wniosek w sprawie naprawy i przebudowy chodnika na skrzyżowaniu ulic Konopskiej i Sadowej.

W połowie września Zarząd Dróg Powiatowych przystąpił do prac remontowych. Drogowcy obniżyli krawężniki na przejściu dla pieszych na ul. Konopskiej oraz wyłożyli kilka metrów kostki brukowej. Dzięki temu osobom starszym, niepełnosprawnym i osobom z wózkiem dziecięcym będzie łatwiej przejść na druga stronę ulicy.

Obniżenie krawężników na ul. Sadowej jest sprawą trudniejszą. ZDP tłumaczy, że przejście musi znajdować się w określonej odległości od skrzyżowania dróg, a ten teren (na ul. Sadowej) należy już do miasta. Nie do końca się z tym zgadzam, bo przejście na skrzyżowaniu ulic Traugutta i Piłsudskiego ulokowane jest wzdłuż drogi, a krawężniki w tym miejscu są naturalnie obniżone.

Kolejnym moim zadaniem będzie obniżenie krawężników na przejściu dla pieszych na ul. Kolejowej (koło budynku sądu).

Poprawę na skrzyżowaniu ulic Sadowej i Konopskiej widać gołym okiem.

 

Z grajewskiego krajobrazu zniknął budynek stojący na działce PKP, tuż obok szaletu miejskiego.

W maju br. wystosowałem do Polskich Kolei Państwowych wniosek o likwidację budynku z uwagi na jego wieloletnie nieużytkowanie i szpetny wygląd. W odpowiedzi Zakładu Linii Kolejowych w Białymstoku czytamy, że na dzierżawę tego terenu firmę obowiązuje do czerwca 2015 r. umowa, ale PKP zwróci się do dzierżawcy z prośbą o poprawę estetyki miejsca. W kilka dni później na budynku pojawiło się ogłoszenie o jego sprzedaży, a w ubiegły piątek budka zniknęła.

Niestety teren wokół dworca autobusowego nadal bardziej napawa grajewian wstydem niż dumą. W najbliższym czasie nic raczej w tym kierunku się nie zmieni. Urząd Miasta nie wyraża chęci zajęcia się tą częścią miasta.

Fot. Sąsiedztwo szaletu miejskiego przed i po.

 
Więcej artykułów…